The Division Resurgence – Co już wiemy? Gameplay, premiera i mobilna rewolucja

Zastanawiasz się, czy mobilna rewolucja w świecie gier to tylko puste słowa? The Division Resurgence udowadnia, że jest inaczej! To pełnoprawny, darmowy looter-shooter AAA, który przenosi nas prosto na zaśnieżone i niebezpieczne ulice Nowego Jorku – prosto na ekrany smartfonów. Poznaj szczegóły dotyczące klas postaci, elastycznego sterowania dotykowego, bezlitosnego trybu Dark Zone oraz modelu Free-to-Play. Sprawdź, czy nadchodzący hit od Ubisoftu spełni oczekiwania fanów mobilnego strzelania!

Wstęp – Mobilna rewolucja w świecie The Division Reseurgence na android iOS

Słuchajcie, fani mobilnego strzelania i niekończącego się zbierania łupów – nadciąga coś wielkiego. Jeśli dotychczas zagrywaliście się w mobilne strzelanki, ale brakowało wam głębi rodem z dużych platform, Ubisoft ma dla was propozycję nie do odrzucenia. The Division Resurgence to pełnoprawny, mobilny looter-shooter AAA, który przenosi uwielbianą przez miliony graczy markę prosto na ekrany naszych smartfonów i tabletów. Co najważniejsze, to nie jest prosta, okrojona mini-gierka bazująca na znanym tytule. To w pełni samodzielna produkcja z ogromnym, otwartym światem, zaawansowanym systemem osłon i toną sprzętu do zdobycia. W tym artykule rozkładamy na czynniki pierwsze wszystko, co wiemy o The Division Resurgence gameplay, dacie premiery oraz o tym, czy mobilna rewolucja rzeczywiście ma szansę wypalić. Łapcie za wirtualne pistolety, bo wracamy do zaśnieżonej metropolii.

Powrót do korzeni – Gdzie i kiedy toczy się akcja?

Dla weteranów serii ten powrót będzie jak spotkanie ze starym, dobrym znajomym. Akcja The Division Resurgence zabiera nas z powrotem tam, gdzie wszystko się zaczęło – do skutego lodem i zasypanego śniegiem Nowego Jorku. Z perspektywy fabularnej, gra umiejscawia nas w niezwykle ciekawym momencie, bo wydarzenia stanowią pomost pomiędzy pierwszą a drugą częścią gry z PC i konsol. Oznacza to, że zobaczymy kryzys wywołany przez Zieloną Truciznę z zupełnie nowej perspektywy, wcielając się w agentów pierwszej fali SHD (Strategic Homeland Division).

Z punktu widzenia graczy mobilnych, którzy wcześniej nie mieli styczności z marką, to świetny punkt wejścia. Nie musicie znać zawiłości fabularnych poprzedników, aby płynnie wbić się w ten świat. Będziemy przemierzać zrujnowane ulice Manhattanu, walczyć z ikonicznymi frakcjami takimi jak bezwzględni Czyściciele (Cleaners) wyposażeni w miotacze ognia, czy brutalni Rikers. Otwarty świat gry został zaprojektowany z myślą o eksploracji – od opuszczonych stacji metra po zaśnieżone place Times Square.

Gameplay w The Division Resurgence – Czego możemy się spodziewać?

Trzon rozgrywki pozostał nienaruszony. To nadal taktyczna strzelanka trzecioosobowa oparta na systemie osłon (cover-shooter). Otwarta wymiana ognia na środku ulicy to tutaj szybki bilet do ekranu odrodzenia. Trzeba flankować, używać środowiska i mądrze zarządzać umiejętnościami.

Klasy postaci i system progresji

W przeciwieństwie do oryginału, gdzie nasza rola na polu bitwy zależała tylko od ekwipunku, The Division Resurgence wprowadza zdefiniowane specjalizacje (klasy postaci), które możemy płynnie zmieniać w bazie wypadowej. Dzięki temu dostosowanie się do potrzeb naszej drużyny jest niezwykle elastyczne. Do dyspozycji oddano nam między innymi:

  • Vanguard (Awangarda) – idealny wybór dla graczy lubiących być na pierwszej linii. Dysponuje przenośną tarczą taktyczną, która pozwala na bezpieczne przesuwanie się po polu walki i skupianie na sobie uwagi wrogów.
  • Demolitionist (Saper) – klasa stworzona do zadawania masowych obrażeń obszarowych. Korzysta ze specjalnych granatów i wyrzutni min, które świetnie sprawdzają się do wykurzania przeciwników zza osłon.
  • Medic (Medyk) – absolutna podstawa w trudniejszych misjach kooperacyjnych. Potrafi leczyć sojuszników na odległość i reanimować ich za pomocą swoich dronów.

Każda z klas posiada własne drzewko umiejętności i gadżetów (takich jak Wieżyczki Strażnicze czy Miny Naprowadzające), które rozwijamy w miarę zdobywania punktów doświadczenia.

Esencja looter-shootera, czyli zbieranie złomu

Nie oszukujmy się, to po co tu wszyscy przyszliśmy, to nieskończona pogoń za coraz lepszym sprzętem. System lootu w The Division Resurgence jest niezwykle rozbudowany. Każdy pokonany boss, każda otwarta skrzynia w Dark Zone to szansa na zdobycie broni, pancerza czy modyfikacji o różnej klasie rzadkości.

Gracze będą polować na przedmioty High-End (Złote) oraz unikalne, mityczne wyposażenie Exotic (Czerwone), które posiada specjalne talenty zmieniające sposób, w jaki gramy. Interfejs ekwipunku został bardzo dobrze przeprojektowany pod kątem ekranów dotykowych, co pozwala na szybkie porównywanie statystyk, takich jak szansa na trafienie krytyczne, obrażenia od strzału w głowę czy pojemność magazynka. W naszej Bazie Operacyjnej znajdziemy również Stację Craftingową, w której przerobimy niepotrzebny szmelc na materiały potrzebne do stworzenia tej jednej, wymarzonej snajperki.

Sterowanie na ekranach dotykowych – Czy da się w to grać?

To chyba największa obawa każdego gracza, gdy słyszy hasło „zaawansowany port na telefony”. Jak zmieścić skomplikowane sterowanie, używanie gadżetów, chowanie się za osłonami i celowanie na małym kawałku szkła? Ubisoft odrobił lekcje. Sterowanie dotykowe w grze jest wysoce responsywne i co najważniejsze – w pełni modyfikowalne.

Możemy dowolnie przesuwać, powiększać i zmniejszać każdy przycisk (HUD) na ekranie, tworząc układ (layout) idealnie dopasowany do naszych dłoni i stylu gry (niezależnie czy gracie „na dwa kciuki”, czy stosujecie układ „claw” na cztery palce). Dla początkujących twórcy zaimplementowali asysty celowania oraz opcjonalny auto-fire (broń strzela automatycznie, gdy celownik znajdzie się na wrogu), co bardzo ułatwia wejście w mobilny looter-shooter. Z kolei dla hardkorowców, którzy wymagają precyzji, gra oferuje pełne wsparcie dla zewnętrznych kontrolerów na Bluetooth (np. pady od Xboxa, PlayStation, czy nakładki typu Razer Kishi). Grając na padzie, tytuł ten w niczym nie ustępuje pełnoprawnym konsolowym braciom.

Tryby gry – Solo, w kooperacji i legendarne Dark Zone

The Division Resurgence oferuje ogromną różnorodność aktywności. Możemy grać w 100% jako samotny wilk, przechodząc kampanię fabularną i czyszcząc ulice w trybie Solo. Gra rozwija jednak skrzydła w kooperacji. Wystarczy kilka kliknięć na ekranie, by dołączyć do oddziału z ziomkami z klanu i wspólnie ruszyć na trudniejsze misje (tzw. Strongholds), gdzie wrogowie są mocniejsi, ale nagrody znacznie bogatsze.

Prawdziwym testem umiejętności i nerwów jest jednak Dark Zone (Strefa Mroku). To unikalny dla tej serii tryb łączący zmagania PvE (gracz kontra środowisko) z PvP (gracz kontra gracz). Na tym zamkniętym, wysoce skażonym obszarze znajduje się najlepszy loot w grze. Haczyk? Znaleziony sprzęt jest skażony. Aby go używać, musicie wezwać helikopter na specjalnym lądowisku (Extraction Point) i zabezpieczyć paczkę. Wystrzelona flara ściągnie jednak uwagę nie tylko elitarnych mobów, ale też innych graczy, którzy mogą w każdej chwili odwrócić się przeciwko wam (stając się tzw. Rogue Agents) i ukraść wasz ciężko wywalczony sprzęt. Adrenalina przy obronie liny ewakuacyjnej na ekranie smartfona jest nie do podrobienia.

Grafika i optymalizacja – Jak to wygląda na smartfonach?

Produkcja działa na specjalnie dostosowanym do urządzeń mobilnych silniku gry, który pozwala na wyświetlanie imponujących efektów wizualnych. Wolumetryczna mgła, realistyczne oświetlenie, cykl dnia i nocy, a do tego zmieniające się warunki pogodowe (nagle uderzająca zamieć potrafi drastycznie ograniczyć widoczność podczas walki) – to wszystko wygląda obłędnie, zwłaszcza na nowszych telefonach.

W ustawieniach znajdziemy całą gamę suwaków pozwalających zoptymalizować grę pod konkretny sprzęt. Możemy wybrać priorytet płynności (np. stałe 60 FPS) kosztem detali, albo wymaksować ustawienia graficzne, jeśli posiadamy flagowe urządzenie. Trzeba się jednak przygotować, że tak zaawansowany mobilny looter-shooter będzie solidnie wysysał baterię, więc powerbank podczas dłuższych posiedzeń w Strefie Mroku będzie waszym najlepszym przyjacielem.

Model Free-to-Play – Czego się obawiać, na co liczyć?

Oto słoń w salonie, czyli monetyzacja. The Division Resurgence będzie grą darmową (Free-to-Play). Co to oznacza w praktyce? Oczywiście możemy spodziewać się mikrotransakcji. Z dotychczasowych testów wynika, że model finansowy opiera się przede wszystkim na przepustce sezonowej (Battle Pass) oraz sklepie z przedmiotami kosmetycznymi. Skórki na broń, nowe kurtki, czapki, czy animacje postaci – to tutaj twórcy chcą zarabiać.

Główna obawa społeczności dotyczy zawsze elementów Pay-to-Win, szczególnie w kontekście rywalizacji w Dark Zone. Ubisoft zarzeka się, że dołoży wszelkich starań, by balans rozgrywki opierał się na umiejętnościach (skillu) i włożonym czasie gry (grindowaniu), a nie grubości portfela. Czas pokaże, jak zbalansowane będą przyspieszacze zdobywania doświadczenia, jednak jak na razie model F2P zapowiada się na dość uczciwy względem graczy, którzy nie zamierzają wydawać ani złotówki.

Data premiery The Division Resurgence i słowo końcowe

Kiedy zagramy? Na ten moment gra przeszła już przez szereg zamkniętych oraz regionalnych beta testów. Globalna premiera The Division Resurgence jest planowana przez Ubisoft na bieżący rok rozliczeniowy. Gra pojawi się zarówno na urządzeniach z systemem Android, jak i iOS.

Podsumowując, jeśli deweloperom uda się utrzymać obietnice i dostarczyć płynną rozgrywkę z uczciwym modelem F2P, będziemy mieli do czynienia z absolutnym hitem. Złożoność mechanik, fantastycznie zrealizowany otwarty świat Nowego Jorku, elastyczne sterowanie dotykowe i uzależniająca pętla lootu sprawiają, że to prawdopodobnie najlepszy nadchodzący mobilny looter-shooter na rynku. Wypatrujcie na horyzoncie flar ze Strefy Mroku – do zobaczenia na serwerach, agenci!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *